ech... stary dobry Januszek

jak ja się cieszę, że być może już tego dziada nie uświadczę na pierwszoligowych boiskach.
"W ostatniej kolejce wzamian za 3 zgrzewki tego napoju jego drużyna otrzymała wynik 6:0 z
Wisłą Kraków. Niestety upojony zwycięstwem Wójcik zapomniał o zapłacie obowiązkowej prowizji dla organizatora tego procederu –
Polskiego Związku Pobierania Należności (PZPN). Szacowny PZPN zemścił się na Legii odbierając jej mistrzostwo, a obwołany głównym winowajcą Wójcik musiał odejść."