Mareq napisał(a):

Biorąc pod uwagę jaką funkcję pełni w sejmie Wałęsa , to jest wstyd że nie potrafił odpowiedzieć na tak podstawowe i proste pytania . Przecież oni ich nie pytali o procedury ustawodawcze , tylko o podstawowe kwestie dotyczące funkcjonowania instytucji jak chociażby ile wedle traktatu trwa kadencja przewodniczącego rady europejskiej . To , że Martyniuk , Cymański czy Czarnecki nie wiedzieli , to mnie nie dziwi wiele bym się po nich nie spodziewał a oprócz Czarneckiego to i funkcje które pełnią ich do tego nie obliguje .
Co i tak absolutnie nie wpływa na to , że dalej uważam że zgodę na przyjęcie skomplikowanej umowy międzynarodowej powinno wydawać ciało przedstawicielskie pod postacią parlamentu a nie naród w drodze referendum.
|
Konstytucje powinny być zrozumiałe dla przeciętnego człowieka mającego wyższe wykształcenie lub nawet maturę. Jeśli ci panowie tego nie rozumieją to znaczy że nie z nimi jest coś nie w porządku, tylko z tym tworem. Każdego przeciętnego zdrowego umyslowo czlowieka odpycha od c checi studiowana unijnegio prawa w ogólności, takze o ogolnych sprawach. Bo jest cholernie zawile. Za bardzo. Dlatego nie dziwie sie ze malo kto wie ile trwa kaencja szefa rady. Od tego są nauki o legislacji żeby prawo, przynajmnniej na szczeblu zasadniczym bylo proste, jasne i czytelne. To że eurokratom z pewnych powodow nie chce sie tego pisac zwięźle, nie znaczy że można ot tak olewać głos "ciemnego ludu".
Pewnie gdyby sens europaństwa streścić w zwięzłych rozdziałach zrozumialych dla wiekszości, to by się okazało że ta cala unifikacja nie jest niczym atrakcyjnym, a jest to w praktyce stworzenie nowego panstwa.A ze ludzie by tego tak grzecznie nie przyjeli, to rozmylo sie wszystko do 3000 stron ktorych i tak nikt nie przeczyta, więc musimy zaufać parlamentom, hehe. Spryciarze.