|
Może to trochę bardziej pasuje do tematu polityka sportowo-finansowa, ale ma bezpośrednie przełożenie na nasze transfery, więc napiszę tutaj.
Mówiąc kolokwialnie z finansami jesteśmy w d*pie i dopóki nie będziemy mieli podpisanych umów, które zapewnią nam finansowanie na najbliższe lata, tak długo Bednarz nikogo nie podpisze, bo nie jest w stanie zagwarantować, że będzie kasa na pensje. W tej chwili wygasa umowa z Orange, liga nie ma sponsora tytularnego, tym samym my nie mamy kasy. To akurat mała kwota ale nawet jej nie mamy. Dalej, nie ma też jeszcze umowy z Canal+. Nie ukrywajmy, kasa z praw transmisyjnych to lwia część budżetu, a Bednarz zapewne ma uzasadnione obawy, że cyrki PZPN mogą doprowadzić do tego, że ostatecznie Canal+ się wycofa. Ludzie z C+ naprawdę wyglądali na wpienionych pod koniec sezonu, a opieszałość PZPN-u mogła tylko jeszcze bardziej ich wpienić. Jeszcze raz podkreślam umowy z C+ póki co nie ma. Dodajmy do tego, że Wisła nie ma również głównego sponsora, ani żadnego poważniejszego partnera reklamowego. Na koniec dochodzi czynnik, że co najmniej przez rok nie będziemy grać na swoim stadionie, czyli dojdą koszta wynajmu obiektów, a wpływy z biletów będą znacząco mniejsze.
Jeżeli szybko nie zbierzemy podpisów na umowach, to z transferami będzie cienko.
|