Wilku napisał(a):

Jakis kompleks?

Zerknij w podręcznik historii i np. spójrz sobie jaka pozycja była Polski w 1310 a jaka sto lat później. No ale aby o tym pamietać nalezaloby cos ze szkoły wynieśc.
A dlaczego niby stopniowo?
Może trza wprowadzic prawdziwe reformy aby był skok..
W jakim sensie i gdzie chwale?
Wiem ze to szokujące, że nie widze w Rosji jakieś większego zagrożenia (oczywisicie nastapi zmiana gdyby wchłoneła Ukraine i Białorus - ale póki co nawet z tym sobie poradzic nie może)..
I po pierwsze co ma jedno z drugim wspólnego?
A po drugie aby to zrozumieć - musisz przyjąc mój punkt widzenia - a on jest banalny - baczę wyłącznie na nasz interes.
Postepy rusyfikacji są zerowe... oczywisicie dochodzi do dewastacji kultury, regresu cywilizacyjnego itd.. ale biologicznie nas jako narodu Rosjanie wykończyć nie są wstanie.
Niemcy tak (i warto przypomnieć że Niemcy tak naprawdę zaczynają się za Łabą, a Berlin kiedyś był słowiańską wsią, podległą Gnieznu). W XX wieku Niemcy miały wschodnie granice nad Prosną czy Niemnem, a w polskim Wrocławiu (jednym z najważniejszych grodów-miast poczatków naszej państwowości) przed 45 Polak-autochton był tak częstym zjawiskiem jak łoś w Paryżu.
|
To ze Polska byla potega w XV wieku to rzeczywiscie swietny argument dzis

123 lata zaborow, 2 wojny swiatowe i 50 komunizmu sprawily ze juz nia nie jestesmy...
Nie widzisz w Rosji zagrozenia ? Ciekawe czemu tak usilnie od lat staramy sie od niej uniezaleznic? To jest potezny kraj o imperialnej charakterystyce i chce miec wplywy wszedzie ,no ale tego to tlumaczyc chyba nie trzeba.
Rosjanie nie sa nas w stanie wykonczyc ? A czy my caly czas musimy byc przez kogos wykanczani ? Nie mozemy w koncu byc silnym panstwem z efektywna gospodarka zblizona (za pare albo i parenascie

lat) do Francji czy Niemiec?Nie my musimy byc mesjaszem narodow ,martyrologia forever