|
Jeśli ktos obawia sie Beitaru to myśle, że przedewszystkim dlatego, że boi sie formy Wisły, a nie "potęgi" żydów. Szanse jak dla mnie są równe czyli 50 na 50 i czy wygramy jest teraz kwestia jak dobrze sie przygotujemy. Beitar to chyba drużyna lubiaca atakowac wiec dla Wisły będzie lepiej z pewnością grać z kontry. Najbardziej to sie jednak boję o psychike naszych pomocników bo jak wyjdziemy: Łobodzinski- człowiek który sie boi własnych kibiców, Cantoro- który jak straci piłkę to nigdy nie biegnie by ją odzyskać, Sobol - który nie młodnieje, choć o niego najmniej sie boje, Zienczuk - który raz na dwa lata potrafi zagrać dobry mecz z mocniejszym przeciwnikiem niz Odra. Mam nadzieje, że ktoś kreatywny dojdzie do nas jeszcze. Jednak jeśli Skorża ich dobrze ustawi to źle na pewno nie powinno być i remis bramkowy by nas dobrze ustawi przed rewanżem.
|