sprawa jest prosta. Albo rzeczywiście marzy się naszej Wisełce awans w LM do fazy grupowej albo nie. Zakładam, że tego zarząd i trenerzy chcą, bo po cholerę by tak ambitnie się w Orendżd tłukli i reszcie plecy pokazali.
W tym przypadku nie ma znaczenia na tym etapie, jaki klub z tej palety możliwych został wylosowany. Trzeba go przejśc, w fazie grupowej poziom i tak będzie wyższy. Skoro chcemy tam dojść i nie dać ciała, to tym bardziej nie można wcześniej.
A jeśli się wyłożymy? Cóż, nie takie rozczarowania już przeżyłem, trzeba będzie z tym żyć dalej. To będzie tylko znaczyło, że całą naszą piłeczkę coraz niżej w rankingach będzie trzeba widzieć. No bo jeśli nas stłuką już w eliminacjach to innych by w ziemię wprasowali.
Ale będzie dobrze

, człowiek zawsze wierzy.