|
pan Henryk prędzej czy później poprowadzi tę kadrę. Ja bym jednak zostawił jeszcze Leo na te eliminacje. Nie popadajmy w paranoje i ten polski zamęt, by co chwilę zmieniać trenera. W Hiszpanii w 2006 tez Aragonesa obrzucano błotem, a dwa lata później został mistrzem Europy. Trochę zaufania się Leo jeszcze należy. Boję się jednak, że to moje pobożne życzenie i te miodowe dziadki zrobią swoje. Szkoda będzie Leo, ale jak już ma być polski to tylko Kasperczak.
|