AYALA napisał(a):

|
kluby ze wschodu Europy wogóle nie leża naszym zespołom teraz Soligorsk, dwa lata temu Dinamo Mińsk ograło bedace na fali Zagłebie,rok temu Ukraiński Dnipru ograł PGE,Wisłe Płock z pucharów wyeliminował Czernomorec Odessa,Kolejorz wyeliminowany został przez FC Kiszyniów a wczesniej przez Tereka Grozny,już nie wspomne o porazce Legii z Szachtarem czy Polonii Warszawa z Tobołem Kustanaj.TYLKO Biała Gwiazda potrafiła ograś Skonto Ryge !!!!
|
Pierwsza rzecz, nie porównuj Ukraińców do reszty Europy wschodniej, bo ich drużyny pucharowe dysponują budżetami zbliżonymi do czołowych klubów rosyjskich. Dynamo Kijów, Szachtar Donieck i Dnipro Dnipropietrowsk finansowo są absolutnie poza zasiegiem polskich klubów.
W kwestii reszty naszych wschodnich sąsiadów, to trzeba zwrócić uwagę na jeden fakt, kiedy my gramy fazy wstępne pucharów, nasze drużyny kończą przygotowania do ligi, albo są po jednej-dwóch kolejkach, podczas gdy tamtejsze kluby są w środku sezonu.
Nie zmienia to jednak faktu, że czołową rolę w naszych pucharowych porażkach odgrywa opier*alanie się naszych ligowych gwiazdek. Widziałem dwumecz Zagłębie-Dinamo Mińsk i rzygać się chciało jak się patrzyło na spacerujących gwiazdorów, którzy całym swoim jestestwem przekazywali światu, że im się zwyczajnie nie chce i jeszcze posiedzieliby na urlopach.
Do tego dochodzi przekonanie, że na mecz przyjechały ogórki z kraju, w którym psy d*pami szczekają i i poziom opier*alania się rośnie.
A stempelek z atestem jakości stawia na tym wszystkim nasza kadra trenerska, która nie potrafi nad tym zapanować.