Najtańszym sposobem na pozyskiwanie zajebistych zawodników jest zatrudnienie 3-4 scoutów obserwujących niższe klasy rozgrywkowe i wyszukiwanie perełek. Następnie podpisanie umowy lojalnościowej z jednym z klubów 2 ligi np Kmity Zabierzów i z jednym z OE np z Ruchem . Współpraca polegałaby na tym, że piłkarze wyhaczeni przez scoutów przyjeżdżaliby na testy do Krakowa. Tymże piłkarzom przyglądaliby się Trenerzy Wisły, Ruchu i Kmity. Najlepsi o ile daliby radę to by walczyli o 1y skład w Wiśle, jeżeli nie to wtedy przechodziliby do Ruchu na tak zwanym współwłaścicielstwie. A piłkarze , którzy nie byliby wzmocnieniem dla Ruchu a byliby wzmocnieniem dla Kmity trafialiby do tegoż klubu też na zasadzie współwłaścicielstwa. Jeśli jakiś piłkarz Ruchu lub Kmity wyróżniałby się w zespole to może trafić do Wisły płacąc połowę jego wartości. Jeśli jakikolwiek inny klub nawet zagraniczny chciałby pozyskać takiego zawodnika to zgodę musi wyrazić Wisła, gdyż ona ma prawo pierwokupu. Jeśli działacze stwierdzą, że dany zawodnik się nie przyda w zespole i zgadzają się na transfer to wtedy Wisła dostaję połowę kwoty transferu. To samo tyczy się juniorów. Kluby współpracowywały też na płaszczyźnie szkoleniowej, wspólna pomoc w "szlifowaniu diamentów"

. W ten sposób wspieramy polską piłkę

Plusy są dla wszystkich stron

Pozdrawiam