Nie do końca przekonuje mnie p. Bednarz. Wołałabym Mielcarskiego, albo... Trzeciaka. No ale cóż: jak się nie ma co sie lubi....
Mam nadzieję, że zobaczę jednak Pawłowskiego, Bartczaka itd. na R22. Iwański już stracony, Lewandowski tak samo. I NIE WIERZE W TO, ŻE WISŁA NIE MIAŁABY PIENIĘDZY NA ICH UTRZYMANIE! Beznadziejna wymówka. ;-/ ech, no cóż... trzeba czekać dalej. Mam nadzieje że jeszcze przeżyjemy nie małe zaskoczenie.