|
Wilku - całkiem zgrabna teoria. Ja dodam, że w grę wchodzi też czynnik "narodowy" - przykład.
W NRD też palili akta - jak w POlsce - tylko, że w DDRrze ludzie gdy siedowiedzieli o procederze - tłumem wielkim wpadali so budynków Stasi i nie pozwalali nikomu się stamtąd ruszyc - głupi przykład ale moim zdniaem wiele mówi o mentalnosci Polaków - u nas każdy na to wypiął dupę.
Kalasnikov - nie zgodzę sie z Tobą - tak naprawdę komuchom nie wyszło tylko w Czechach -
RFN ma wielki problem z komuchami - tam de facto stare układy zostały a aparatczyki przenikneły do struktur państwowych. Problem dekomunizacji jest tam stale obecny - z racji tego, że NRD sie przeniosło na tereny RFN a Turcy zaczęli zasiedlać opuszczone miasta i dzielnice - to problem obecnie jest trochę przygaszony.
Warto też wspomnieć, że Węgrzy mieli -też TRÓJKATNY STÓŁ - i jak stoją mogliśmy sie przekonać niedawno - rząd komuchów kłamał w dzień i kłamał w nocy. Szczerze mówiąc - tak perfekcyjnie jak komuchy oszukały Węgrów to nawet w Polsce sie im nie udało. Przecież tam w 89 był taki ferment jak w Rumunii i Czechach - ludzie byli tak wściekli, że każdego komucha zastrzeliliby na miejscu - a jednak bezpieka miała swoje plecy w opozycji - elegancko zrobili trójkatny stół - utrzymali władzę - kontrolowali telewizję. Na nic zdał sie bunt ludnosci w 1992 z wtargnieciem do budynków telewizji pulicznej. Węgrzy dali sie wykiwać dokładnie - myśmy nawet nie próbowali dryblować. Nasze społeczeńśtwo oddało mecz walkowerem.
Nie prawda też, że Ruskom nie zależało - przygotowania do transformacji wszędzie wyglądały tak samo - przez pewien czas tylko Ruscy odpuszczali i cieżar spadł na rodzime komórki - szybko jednak odzyskiwali pozycje - o czym swiadczy raport wywiadu brytyjskiego który stwoerdził, zę Dukaczewski był agentem KGB już po transformacji w POlsce i wszyscy szefowie WSI szpiegowali USA i UK na rzecz rosyjskiego wywiadu.
Podobny model jest w RFN Węgrzech Rumunii.
Ostatnio edytowane przez sambo : 28.06.2008 o godz. 00:05.
|