Ogryzek napisał(a):

|
Mam takie pytanie - dlaczego w Czechach udała sie lustracja? I dlaczego "ichniejsze" czerwone nie wykazały takiego refleksu jak nasi czerwoni? (Teoria z książki Golicyna - nie czytałem) To był wypadek przy pracy? Scenariusz był uniwersalny dla wszystkich państw z bloku wschodniego a w Czechach nie zadziałał?
|
Jakby to absurdalnie nie zabrzmiało..
Bo tam prawie wcale nie było opozycji (tzn. była ale bardzo malutka). I jak doszło do przemian to wybili sie ci którzy byli nowymi, ew. mieli niewielką szanse wczesniej być zauważeni i w jakiś tam sposob zostać zmuszeni do umoczenia się..
+ ale to juz taka moja "metafizyczna" teoryjka, to kraj bardziej nalezący do cywilizacji zachodniej niż my..
U nas było na odwrót i bodajże Dudek świetnie zwrócił na to uwagę.
W roku 87/88 strajki były organizowane w ponad 80% przez niezależnych (tzw. młode wilczki dopiero wchodzące na scene) 8 czy 9% OPZZ, a 4-5% przez Solidarność.. a Bolek wówczas nie robił nic innego jak jeździł i gasił je.
Mieliśmy ten etos styropianowy z lat 80, czasem wczesniejszych.. świetnie znany i rozpracowany przez eSbecje, wśród którego mogła wybierać jak w ulegałkach kto bedzie przywódcą opozycji i z kim rozmawiać.
To raz. Dwa te "młode wilczki" o których napisałem wcześniej były zagrożeniem zarówno dla etosowców, jak i komuchów (słabsza ich (tj. tych "młodych") kontrola/rozeznanie przez aparat przemocy niż w przypadku "etosowców".. a co stwarzało ryzyko iz hasło: "I nadejdzie czas że na drzewach zamaist liści, zawisną komuniści" stanie się nie tylko pustym chciejstwem), co znakomicie ułatwiało dogadanie się..