K_2 napisał(a):

|
No to ja o tym samym wlasnie pisze .Sedzia mowi ,ze wielu komuchom w Polsce bylo zle na pasku moskwy , widac ,nie tak zle skoro bronili tego ustroju ,jak napsiales bez wplywu Moskwy,nawet wysylajac czolgi na wlasnych obywateli
|
To że Ruscy nie byli gotowi bronić socjalizmu w Polsce swymi czoiłgami, to nie znaczy że strukturalnie czy giospodarczo bylismy niezależni.
Napisze jeszcze raz - mysle e komunisci w 1981 w Polsce jeszcze nie byli gotowi na zmiany, aczkolwiek jesli mieli mozliwosc juz wtedy zainstalowac duza ilosc szpicli we wladzach NSZZ to dlaczego mieliby tego nie robic? Nie bylo zmian bo nie wiedzieli "z czym to się je". Dopiero w 1984 zaczeli wysylac mlodych ekonomistow partyjnych na stypendia do USA. Realnym impulsem do zmian w calym regionie bylo ogloszenie pierestrojki przez Gorbaczowa w 1985 roku. A wiec nie wyslanie czolgow na Naród 1981 wcale by im nic nie dalo, a pewnie by sie tragicznie dla ich skonczylo.
A czemu nie uwalono Walesy? Proby uwalania na poczatku lat 80. wbrew pozorm byly, tylko kto w 1981 wierzyl mediom?

A może nawet "uwalanie" za pomocą urbanowych mediów bylo wlasnie po to by Naród odrzucil - z przekory do mediów wladzy - wszelkie podejrzenia o agenturalnosci?
Polacy nie potrzebowali żadnego Wałesy by mieć motywację do walki z komunistami.
Siłę Polakom do walki dawał ktoś zupełnie inny.