W tym miejscu dyskusji o transformacji - nieśmiało polecam ten tekst -->
http://scorka.salon24.pl/50949,index.html
Cytat:
W tym samym roku [1985] – uwięziony w areszcie śledczym Adam Michnik , pilnie strzeżony, niebezpieczny dla bytu PRL więzień polityczny – popełnia polityczne dzieło „Takie czasy... Rzecz o kompromisie”. Bardziej zaskakujące od samego popełnienia dzieła jest błyskawiczne tempo publikacji (ten sam rok).
Główna tezą Michnika było twierdzenie, że warunkiem niezbędnym do pokojowej realizacji przeobrażeń, jest osiągniecie kompromisu sił postulujących reformy ze skłonnymi do ugody odłamami klasy rządzącej. Druga teza to postulat wyborów do sejmu chociaż w 30% miejsc w powszechnych i wolnych wyborach.
Lech Wałęsa w tym samym roku w wydanym „Raporcie – Polska 5 lat po Sierpniu” pisze – "W chwili obecnej nic nie wskazuje na to, że porozumienie jest możliwe[...] Porozumienie jednak nie jest tylko sprawą chwili. Można powiedzieć, że z narodowego punktu widzenia nie ma innego wyjścia niż dogadywanie się”.
|
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43