saklak1906 napisał(a):

Tylko na transferze Blaszcza to najwiecej zyskal Klub inkasujas sporo eurasow.Czy Ty kiedykolwiek uslyszales z ust Kuby ze chce odejsc? czy kiedykolwiek pokazal to na boisku? nawet jak juz byl sprzedany to jeszcze pol sezonu zapierdalal nie odkladajac nogi.
Idac tokiem rozumowania niektorych forumowiczow ktory z zawodnikiem zasluguje na szacunek zeby byc prawdziwym Wislakiem, moze zaczniemy robic badania DNA zeby zobaczyc ktory ma wislackie geny co?. I do piero wtedy z nim podpisywac kontrakty- ludzie to sa tylko pracownicy, czy wy codziennie w pracy deklarujecie swoim wspolpracownikomn i szefowi mowiac JAK JA KOCHAM TA FIRME, W INNEJ NIE BEDE PRACOWAL
|
Ja*****
Jak widać odszedł,
mam do niego szacunek ALE śmieszy mnie to jak ludzie piszą już o nim jako o wielkiej legendzie klubu kiedy zawodnik zagrał dwa lata i przy pierwszej okazji uciekł na zachód.
mógł zostać by powalczyć z Wisla jeszcze raz o lige mistrzów, jak Żurawski.
Nie słyszaszem że chce odejść, ale widziałem że odszedł a to chyba jest bardiej wiarygodne.
Nie wsadzajcie go do legend klubu póki jeszcze sobie na to nie zasłużył.
jak naraie o wieeeeele bliżej do tego ma Głowacki niż Kuba.
Legendą może być Żurawski czy Baszczynski z tych czasów. Ale jeszcze póki nie wróci (i tak nie jest pewne czy wróci, ) i nie zrobi czegoś dla Wisły legendą nie będzie.
żeby nie było szacunek mam w jaki sposób odszedł, może lubi Wisłe, ale jeszcze nie pokazał nic by mówić o nim "prawdziwy Wislak"
ps. twoje ostatnie zdania za nic nie mają związku z moimi postami.
ps2. kosowski także nie odstawiał nigdy nogi we Wiśle i takze nie podpisał nowego kontraktu bo to klub niechciał. Ale jest jechany niemiłosiernie.
Uoprzedzam przed nastepnymi postami : "za co chwalicie drugiego, za to nie chwalicie trzeciego"