Cytat:
Dariusz Dziekanowski, Jan Urban, Bogusław Kaczmarek i nieoczekiwanie... Stefan Majewski - nazwiska tych trenerów wymienił wczoraj Michał Listkiewicz jako potencjalnych następców Leo Beenhakkera.
Wczoraj prezes PZPN na antenie TVN 24 stwierdził, że od dawna zna pomysł, aby Beenhakker już teraz wyznaczył swojego następcę, który na razie pełniłby rolę najbliższego współpracownika selekcjonera. O tej koncepcji głośno powiedział na łamach poniedziałkowego Przeglądu Sportowego były wybitny selekcjoner Antoni Piechniczek.
- Taki projekt był już dyskutowany w 2006 roku, kiedy Leo Beenhakker obejmował polską kadrę. Wydział Szkolenia zabiegał, aby jeden z jego współpracowników miał zostać w przyszłości głównym trenerem polskiej kadry. Wówczas w tym kontekście oprócz nazwisk późniejszych asystentów wymieniano jeszcze nazwisko Stefana Majewskiego. Obecny trener Cracovii ostatecznie jednak nie znalazł się w sztabie polskie kadry - przypomniał Listkiewicz.
Nie dodał, iż Leo nie zdecydował się na współpracę z Majewskim głównie dlatego, że uznał, że jest to człowiek rekomendowany przez działaczy PZPN. A jemu bardzo zależało na podejmowaniu całkowicie suwerennych decyzji.
|
drugi artykuł
Cytat:
Definitywnie swoją przyszłość w kadrze przekreślił Dariusz Dziekanowski. Sam chyba wyczuł, że grunt usuwa mu się spod nóg. Asystent selekcjonera tuż po przegranym meczu z Chorwacją wydzwaniał do Chicago. Pytał o możliwość zatrudnienia go na stanowisku trenera Fire. Usłyszał, że jest bez szans. Teraz, gdy na jaw wyszły jego kolejne kłopoty osobiste, Beenhakker z pewnością zrezygnuje ze współpracy z nim.
Z dwójki pozostałych asystentów: Adam Nawałka - Bogusław Kaczmarek, to ten pierwszy ma większe szanse na pozostanie w sztabie. Kaczmarek najprawdopodobniej sam zrezygnuje z pełnionej funkcji. Już podczas Euro 2008 czuł się odsunięty na boczny tor. Wiedział, że jego dni u boku Beenhakkera są policzone. Woli więc odejść honorowo niż czekać aż selekcjoner pokaże mu drzwi.
|
tak więc zostaje albo Urban, albo doktor Stefan
i jeszcze podsumowanie zczuba :
Cytat:
Stefan Majewski jest kandydatem na trenera reprezentacji. Informacja jest 1) straszna, bo napisały o tym aż dwie gazety; 2) nie aż tak straszna, bo w obu gazetach pisał ją jeden autor 3) dziwna, bo nie napisała o tym gazeta trzecia.
Informacja pojawiła się w "Przeglądzie Sportowym" i "Fakcie" (w "Dzienniku" - co dziwne - nie). Kandydatami na asystenta trenera reprezentacji - a docelowo głównego prowadzącego są - zdaniem prezesa Listkiewicza - Dariusz Dziekanowski, Jan Urban, Bogusław Kaczmarek i Stefan Majewski.
We wspomnianych artykułach nie ma żadnych konkretów, ale zatytułowane są "Listkiewicz pamięta o Majewskim" i "Prezes pamięta o Majewskim". Coś wisi w powietrzu.
Zastanówmy się - Dariusz Dziekanowski nie, bo jest postacią, delikatnie mówiąc, nieobliczalną. Jan Urban - raczej nie, bo Legia go nie puści tak łatwo. Bogusław Kaczmarek - na Boga, nie! A więc zostaje nam tylko Stefan 'Systemowiec' Majewski. Jeśli tak, to rzeczywiście dobrze by było, żeby zaczął pracować z kadrą jak najwcześniej. Piłkarze będą mieli dwa lata na nauczenie się wszystkich schematów w grze zarówno ofensywnej, defensywnej, jak i destrukcyjnej (w szerokim tego słowa znaczeniu) zanim Majewski obejmie kadrę. Dwa lata - mało, nauki dużo, systemy skomplikowane, a piłkarz od nauki odzwyczajony. Ale lepsze dwa lata, niż potem zaskoczenie. Bo jeśli zaskoczenie będzie zbyt duże, to możemy nie awansować na kolejne Euro. To w Polsce.
|