Wyświetl pojedynczy post
jerry.lii.lewis
Senior Member
 
 
Od: 03.2008
Skąd: u mnie tyle cierpliwości??

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#852
Stary 25.06.2008, 23:37
PvD napisał(a):Wyświetl post
wyobraź sobie że był taki jeden spec, który chciał żebym wiślackie trybuny zamienił na sektor pomiędzy A i B i mógłbym jako student sobie podorabiać, a potem być może dobry etacik, wizja być może pracy w klubie kusząca niestety nie udało mu się,bo nie udało mu się "urobić" kibica na własne zagrywki, zwał się (nieważne), wiec nie pier.... mi to jak popracuję na etacie i zmienię barwy dla pieniędzy. Ja na Wiśle jestem a tego s****... nie ma.


PS: Zapraszam w piątek na spotkanie. Chyba, że (stosując twoje metody sugerowania napiszę) ze nie masz odwagi zabrać publicznie głosu w dyskusji.
PS:1 Jak ci idzie tworzenie twojej wizji sprzed roku? czy tam dwóch lat?
Pisałem o "barwach" firmy - jakoś jestem spokojny, że nie zakończysz kariery zawodowej w tej samej firmie, w której ja rozpoczniesz. Przypuszczam też, że za każdym razem zrobisz to dla pieniędzy, poprzedzając decyzję narzekaniem do rodziny i znajomych (takie swoiste "media") że płacą mało, że rozwinąć się nie da.
Pożyjesz zobaczysz.
Co do Wisły to jestem spokojny, że (może bez sympatii dla siebie nawzajem) spędzimy niejeden mecz na R22 obaj.

Cytat:
PS:2.Może lepiej będzie żebys sie nie trudził na odpisywanie bo ty o czarnym a ja o białym.(jak zawsze zresztą)
To po co mi odpisywałeś



picasso napisał(a):Wyświetl post
może źle się wyraziłem,niech będzie-nie upokorzyli,ale w twarz to napluli.też nic przyjemnego.mistrzostwa Wisły mnie oczywiście cieszą,porazki martwia,tyle tylko ze nie zniechecają.uwierz mi dla mnie ma znazcenie kto u nas gra.dla mnie nie wszystko da się kupic za pieniądze.wolę gorszego zawodnika,który będzie chciał u nas grać bo jest np naszym wychowankiem,bo nas lubi czy z innych tego typu powodów niż takiego który tu przyjdzie dla pieniędzy,bądź promocji.nawet jeżeli będzie lepszy.bo w razie jakis problemów z kasą ten pierwszy zostanie,a ten drugi będzie tak spieprzał,że nawet "papa" nie zdąży powiedzieć.
Tu, moim zdaniem dotykasz sedna sprawy. Dawniej kluby opierały sie głównie o wychowanków, a Legii nienawidzono za zabieranie piłkarzy "do wojska" (swoiste "transfery").
Teraz w klubie jest wielu obcokrajowców, a wychowanka żadnego.
Ostatniego Wisła potraktowała ... dość kontrowersyjnie.
Ostatnio edytowane przez jerry.lii.lewis : 25.06.2008 o godz. 23:43.
Odpowiedz cytując