pan Dudi napisał(a):

Jerry, weź Ty chłopie zacznij kibicować jakiemuś Realowi i żyj człowieku jego sukcesami, milionowymi transferami i tournee po Koreii.
Kosowski pokazał już jak ważna jest dla niego Wisła- dostawał najlepszą propozycję z jaką mogli do niego wyjść+ wyrównanie za te miesiące, w których grał za te małe jak na piłkarza, pieniądze. Co zrobił wtedy? Powiedział, że chce jeszcze więcej, bo wiedział, że presja pikników i kibiców sukcesu będzie na Bednarzu duża. Myślał, że zmięknie, ale dzięki Bogu się przejechał. Pojechał grać o Primera Division i skończył w, jak się potem okazało, spadkowiczu z II ligi.
http://youtube.com/watch?v=KtewwSyFRw0
Zobaczcie sobie ten filmik. Zobaczcie jakim kiedyś byliśmy dumnym narodem, którego co drugi przedstawiciel teraz rozmienia się na drobne. Reyman w grobie się przewraca jak widzi co się dzieje w Wiśle, jacy ludzie jej kibicują i jacy grają w niej piłkarze. Najbardziej boli jednak postawa kibiców. Dla nich nie liczy się jak ktoś traktuje ich klub, bo przecież ma do tego prawo. Ma prawo robić sobie jego kosztem szopkę w mediach, ma prawo mieć go w dupie, bo przecież to jest piłkarz.
|
Wszyscy są kurcze ekspertami i każdy wie jaką propozycję kontraktu dostał Kosa od Bednarza... O tym ile mógł zarabiac Kosa wie pewnie tylko on i Jacek, ale każdy uważa że dostał najlepszą możliwą. Coś mi się wydaje że jakby Wisła dała mu tyle co Łobodzińskiemu to by z palcem w tyłku u nas grał. Ale widocznie Wojtkowi można oferować najwyższy kontrakt w lidze a Kosie nie ... A kto jest lepszy pokazało boisko.