|
Myślał indyk o niedzieli, a w sobotę łeb ucieli. Najpierw warto przejść drugą rundę, aby myśleć o schodach. Dużo zależy od losowania. W końcu szczęście przydaje się nawet najlepszym. Z potencjalnych rywali najbardziej obawiiałbym się Szwedów i mistrzów Izraela. Warto też zagrać rewanż z Gruzianmi, a tak poza tym te kluby są do ogrania. Chyba mistrz naszego pięknego kraju nie musi obawiać się Madziarów czy Islandczyków.
|