Jeśli okazałoby się, że Kosa jest w fomie, i pociągnie drużyne tak jak rok temu to jestem zdecydowanie za tym żeby wrócił. U nas rzeczywiście zarabiał psie pieniądze (taki Łobo dostaje 300 czy 350tysięcy

), więc w sumie nie dziwie się mu, że wyjechał. Wtedy wieszałem na nim psy, ale teraz gdy emocje opadły jestem jak najbardzien na tak dla Kosy. A ci wszyscy którzy go wyzywają od judaszów po jego pierwszej asyście będą śpiewać "Kaaamil Koosowski!"
