|
No niestety okazuje się, że Tusk jest szują i podłym manipulatorem. Nie lubiłem go nigdy ale jego występki zaczynają świadczyć o nim juz nie tylko z pozycji polityka ale też człowieka.
Wypowiedź zacytowana przez Zbycha skierowana jak najbardziej na grupę swoich młodocianych wyborców, którzy w czasach o których on mówi robili w pieluchy tetrowe a mamusia podmywała pupcię 3 razy dziennie.
Kaczyńscy wraz z całym ruchem "radykałów" doczepiła się Wałęsy bo jego bezkompromisowa osobowość nie szła w parze z modelem urządzenia Polski przez Mazowieckiego, MIchnika i Gieremka. Wałęsa szedł w poprzek wszystkim ich pomysłom.
Z drugiej strony Wałęsa tak czy siak wygrałby co chciał w 1990 - Kaczory miały do wyboru - albo zatopić się w odmętach polityki albo iść za Lechem.
To oni stworzyli model, koncepcje na prezydenturę Wałęsy - nazywało się to "Nowe Otwarcie" i było wierna kopią haseł głoszonych obecnie przez PIS - Wałesa jak najbardziej te tezy głosił wspólnie z Kaczorami.
Jak sie jednak okazało - żadnej z tej koncepcji Wałesa nie wprowadził w życie. Dimetralnie optyka zmieniła sie po przyjściu Micia Wachowskiego - kierowcy Wałesy z lat 80. Rączka w rączke Wałesa pomimo całego pieniaczego tonu poszedł na układ (wzmacnianie lewej nogi) z komuchami.
Piprzenie przez Tuska takich głupot jest żałosne - bo tu nie chodzi o agenturę, tylko o to do czego ta agentura sie przyczyniła w latach 90.
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43
|