Aga21 napisał(a):

|
Piłkarz ma trudne życie. Poświęca swoje dzieciństwo i młodość inwestując w siebie. Ciężko pracuje. Pracuje! Czy wy naprawdę myślicie, że dla nich barwy klubowe mają, aż takie znaczenie? Dla nich klub to normalna firma a oni są pracownikami. Dlaczego miałby nie zmienić pracodawcy, na takiego który w jego zamyśle daje mu więcej możliwości rozwoju i pieniędzy? Kto z was by nie zmienił firmy. Tym bardziej, że Kokoszka wie lepiej od nas jak jest w jego obecnej firmie! Dlaczego chcecie decydować o jego życiu? Możecie powoływać się na lojalność i honor, ale ci ludzie muszą zadbać przede wszystkim o siebie a nie o urażoną dumę kibiców ("jak ktokolwiek może chcieć odejśćz takiego wspaniałego klubu!").
|
Mimo wszystko pilkarze to nie pracownicy firm produkcyjnych, czy zakladow pogrzebowych.
W pilkarskim biznesie funkcjonuje jeszcze taki termin jak transfer, czasem wielomilionowy i czyms normalnym jest, ze klub nie inwestuje w zawodnika tylko po to, aby ten mial jak najlepiej, ale tez z uwagi na wlasny interes. Nie chodzi tu o honor, a o pieniadze. To pierwszy raz kiedy ktos w ogole decyduje sie wyciac w Polsce taki chamski numer swojemu pracodawcy. Ne wiem co w tym dziwnego, ze klub i kibice sa wzbuzeni.