Aga21 napisał(a):

|
Piłkarz ma trudne życie. Poświęca swoje dzieciństwo i młodość inwestując w siebie. Ciężko pracuje. Pracuje! Czy wy naprawdę myślicie, że dla nich barwy klubowe mają, aż takie znaczenie? Dla nich klub to normalna firma a oni są pracownikami. Dlaczego miałby nie zmienić pracodawcy, na takiego który w jego zamyśle daje mu więcej możliwości rozwoju i pieniędzy? Kto z was by nie zmienił firmy. Tym bardziej, że Kokoszka wie lepiej od nas jak jest w jego obecnej firmie! Dlaczego chcecie decydować o jego życiu? Możecie powoływać się na lojalność i honor, ale ci ludzie muszą zadbać przede wszystkim o siebie a nie o urażoną dumę kibiców ("jak ktokolwiek może chcieć odejśćz takiego wspaniałego klubu!").
|
wzruszyła mnie twoja historia, problem polega na tym że Kokoszka ma podpisany kontrakt i obie strony mają sie z tego kontraktu wywiązywać, tak jak Wisła wywiązuje sie z kontraktu z Dawidowskim choć nie ma z niego żadnego pożytku.
Ciekawe jakby Kokos doznał ciężkiej kontuzji to też by chciał odejść z Wisły czy brałby co miesiąc kasę z klubu.
gool napisał(a):

Dudka blisko Auxerre
Dudka blisko AuxerrePomocnik piłkarskiej reprezentacji Polski, Dariusz Dudka jest bliski odejścia z Wisły Kraków. Chęć sprowadzenia piłkarza po raz kolejny wyrazili szefowie francuskiego AJ Auxerre, którzy doszli już do porozumienia z mistrzami Polski odnośnie kwoty odstępnego. Do finalizacji transferu pozostaje zatem kwestia indywidualnego kontraktu 25-letniego piłkarza. Rozmowy zakończyć powinny się w godzinach popołudniowych.
Dariusz Dudka o chęci zmiany otoczenia informował już kilka miesięcy temu. Pomocnik w zimowej przerwie między rozgrywkami był gotów odejść z Wisły, ale wówczas groźna kontuzja pokrzyżowała jego plany. Reprezentant kraju zdecydował się zatem pozostać pod Wawelem, pomóc Wiśle w walce o mistrzostwo kraju i dopiero po Euro poszukać sobie nowego klubu. Wszystko wskazuje na to, że to mu się udało.
Dudką co pół roku interesowały się znane Zachodnie kluby. Także tego lata głośno było o przymiarkach Polaka do zespołów, głównie z Serie A. Włoska prasa prześcigała się w wymienianiu coraz to nowych klubów, które w zbliżającym się okienku transferowym mają złożyć Wiśle ofertę kupna Dudki. Rzeczywistość okazała się jednak zgoła inna, a 25-latek zamiast do Włoch udał się do Francji.
Pomocnikiem mistrzów kraju ponownie zainteresowali się włodarze AJ Auxerre, którzy dokładnie rok temu byli już bliscy jego pozyskania. Wówczas do rozmów między Francuzami, a Wisłą doszło jednak dopiero kilka godzin przed zamknięciem okienka transferowego i krakowianie nie mając alternatywy dla Dudki, zdecydowali się na zablokowanie jego odejścia. Tego lata Auxerre nie chciało popełnić poprzedniego błędu i do szefów "Białej Gwiazdy" zgłosiło się dużo wcześniej. Konkretna oferta ze strony Francuzów, a także chęć opuszczenia przez Dudkę Krakowa spowodowały, że Wisła zdecydowała się sprzedać swojego czołowego piłkarza i przyjęła propozycję klubu z Ligue 1. Odpowiednie dokumenty potwierdzające transakcję zostały już przez oba kluby wymienione.
Teraz do finalizacji transferu potrzeba już tylko zgody samego piłkarza. Dudka wraz ze swoją żoną Małgorzatą, a także menedżerem Radosławem Osuchem udali się we wtorek do Francji, gdzie rozmawiać mieli o indywidualnej umowie Polaka. Jeszcze wczoraj Dudka został przez prezesa klubu zaproszony na wykwintom kolację, a dzisiaj zasiadł do negocjacji w sprawie indywidualnego kontraktu. Przyszłość Dudki wydaje się jednak przesądzona. Finał rozmów zaplanowano na godziny popołudniowe.
Jeśli nie stanie się nic nieprzewidzianego, Dudka w nowym sezonie będzie reprezentował barwy Auxerre, w którym występować będzie razem z innym Polakiem - Ireneuszem Jeleniem.
|