|
Padre udał się do pewnego Zakładu Opieki Zdrowotnej. Cel nie jest w tej historii ważny, lokalizacja takoż. Niemniej, musiał się, biedaczek, zarejestrować.
I tu się zaczęły schody.
Standardzik, pytania o imię, nazwisko, takie tam różne...
Doszło do miejsca zameldowania.
Padre podał nazwę naszego miłego miasta powiatowego, po czym przeszedł do ulicy. Niby proste - Reymonta.
Na to miła pani z [r]ejestracji: Ale jak to się pisze?
[P]adre: Przez "y", proszę pani.
(tu nastąpiła chwila przerwy na wklepanie tego zawiłego wyrazu, co, jak wiadomo, samym tylko palcem wskazującym prawej ręki proste nie jest)
[r]: Ale takiej ulicy to w [------------] nie ma.
Padre spojrzał na monitor.
Miła pani wpisała RYJMONTA.
źródło: joemonster.org
"I don't necessarily agree with everything I think" Andrew Eldritch
|