szorstki napisał(a):

Mam wrażenie, że Kokos i jego menago zdawali sobie sprawę z niemożności skorzystania z Webstera. A całą awantura ma na ceui zniechęcenie Wisły do zawodnika i zgody na jego odejście. W końcu menago nie zarabia zbyt wiele na tym że piłkarz gdzieś gra tylko głównie na tym że zmienia kluby...
Wisła tu musi być nieugięta, nawet kosztem tego że złamie Kokosowi kariere i wyśle go do końca kontraktu do ME. Ale tylko w ten sposób może obronić się w przyszłości przed podobnymi pomysłami.
I jeszcze ciekawi mnie ile w tym pomyśle jest udziału Leeeoooo
|
Do końca kontraktu w ME !!!! Dobre sobie...
Teraz przeczytałem te dyrdymały Kokoszkowe w tym niby oświadczeniu dla klubu i jestem przerażony ten typ jest bezczelny - "mam nadzieję ,że będziecie mnie ciepło wspominać". Generalnie tekst utrzymany w takiej konwencji jakby go pisał zawodnik ,który zrobił bardzo wiele dla klubu grając w nim co najmniej kilka dobrych sezonów w pierwszym składzie. Tymczasem Kokoszka trochę pograł w ME strzelił jednego gola i już kozaczy. Nie wiem czy mu to EURO2008 tak w łbie zawróciło czy jak. I najdziwniejsze słowa Kokoszki ,że Wisła ogranicza mu robienie kariery. Ten chłopak takim postępowaniem to chyba intensywnie pracuje na to ,żeby rzeczywiście ktoś się w k u r w i ł w klubie. Przecież Cupiał jednym słowem może spowodować ,że Kokoszka zostanie zawieszony do końca kontraktu i będzie grał z kolegami na podwórku. I jeżeli Beenhakker tak dba o rozwój talentu tego chłopca to o tym aspekcie również powinien go poinformować. Dla władz Wisły nie powinno być ważne gdzie chce grać Kokoszka tylko to ,że nie chce grać w Wiśle i za to powinien być stosownie ukarany.