Kiedyś nasi intelektualiści płakali, że na Białorusi i w Chinach cenzuruje się internet, ciekawe co powiedzą, gdy coś podobnego wprowadzi UE?
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos...sa_grozne.html
Ciekawe jaki byłby wrzask gdyby np. PiS kiedykolwiek zgłosiło coś takiego?

W "Wiadomościach" był o tym reportaż, nigdy nie sądziłem, że zapałam sympatią do Ricarda Czarneckiego, ale jako jedyny pokazany tam eurodeputowany wypowiadał się rozsądnie, że nie ma to sensu. Zastanawiające, że projekt zgłasza panienka z kraju w którym był komunizm- Estonia, na dodatek socjalistka, stara krew odezwała się?
