Do 30 czerwca nominalnie jestem zawodnikiem Wisły Kraków, ale również po tej dacie, pomimo zmiany barw klubowych, nie przestanę nim być. Nie da się odejść z miejsca, w którym spędziło się tyle lat z dnia na dzień. Bycie Wiślakiem to coś więcej niż noszenie koszulki z białą gwiazdą.
Mnie się podoba ten wytłuszczony fragment...

To odchodzisz w końcu Kokos czy nie?
Bo jak tak to już zamknij się i ci pa.
Twój kolega DD jakby zrobił to samo co Ty byłby o wiele bardziej do przodu z kasą, jednak ma trochę zasad mimo, że nie bredzi o sentymentach i "przywiązaniu".
Daruj sobie i nam łzawe pieprzenie o byciu Wiślakiem itp.