Wyświetl pojedynczy post
dorotja
ranny ptaszek
 
Od: 09.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#564
Stary 24.06.2008, 13:14
Cytat:
Można się pastwić nad dyrektorem sportowym Wisły Kraków Jackiem Bednarzem, można czepiać sie zarządu klubu z prezesem Markiem Wilczkiem na czele, ale czy to ma większy sens? Na Reymonta szalone czasy drogich zakupów chyba się skończyły. Transfery nowych futbolistów do Wisły są zależne od budżetu sportowej spółki, a przede wszystkim od wpływów finansowych.

Wpływów - czyli pieniędzy uzyskanych za sprzedaż czołowych piłkarzy krakowskiego klubu. Nie od dziś wiadomo, że nawet wielkie kwoty jakie uzyskiwano za transfery: Żurawskiego, Błaszczykowskiego czy Gorawskiego w sporej części nie były wykorzystywane na kolejne zakupy. Najpierw trzeba było oddać część tych pieniędzy właścicielowi spółki a później myśleć o nowych zakupach.

A dzisiaj jakoś europejscy kupcy nie pchają się drzwiami i oknami po mistrzów Polski. Oferty podobno są, ale chyba mało konkretne. Tym bardziej, że po obejrzeniu finałów mistrzostw Polski poważny menedżer nie zawita nad Wisłę, bo dobrze wie, że w tym kraju nie ma dobrych piłkarzy i nie warto za nich płacić wielkich sum.

Można więc zrozumieć Bednarza, który nie chce udzielać wywiadów, argumentując odmowę tym, że musi skupić się na pracy a nie brylowaniu w mediach. Dyrektor sportowy Wisły nie może przecież powiedzieć oficjalnie, że Liga Mistrzów nie jest dla Białej Gwiazdy. Natomiast nasza ekstraklasa - zdecydowanie tak, choć lepiej uważać na Legię i Lecha.
Janusz Basałaj, sports.pl
www.historiawisly.pl
Odpowiedz cytując