Na szczęście jak było gradobicie to jechałem w tramwaju i nic się mi nie stało ale musiałem spod Dworca Głównego iść z buta pod Cmentarz Rakowicki bo tramwaje i autobusy nie kursowały przez Rakowicką.Z Rakowickiej zrobiła się rzeka a chodnik cały był zielony od liści.Normalnie jakaś masakra
