|
heh, ja akurat czekałem na egzamin (ekonomiczna), gdy pociemniało, powiało... i się zaczęło. Nie dość że grad, który zostawił ślady wgniecienia w autach, to jeszcze tak walnął piorun blisko, że wszyscy podskoczyli.
VIVA LA WISŁA
Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu
|