<Crash> napisał(a):
Z tego co pamietam Garguła grał w UEFA zaraz po kontuzji, nie przeszedł okresu przygotowawczego, i zagrał chyba tylko w jenym meczu z Dnipro.
Po za tym to że Iwański grał słabo vcy tam sie spalił w europie, to nie jego wina a trenerów.
|
Usprawiedliwiajac wystep Garguly przeciwko Dnipro kontuzja, nalezaloby byc rownie milosiernym w ocenie wystepu Iwanskiego ze Steaua i przypomniec, iz Czeslaw Murinho dobral wowczas bardzo chytra taktyke gry czterema srodkowymi pomocnikami, co w praktyce spowodowalo, ze zespol niemal wszystkie pilki posylal gora, tak ze mierzacemu 170 cm wzrostu Iwanskiemu, lataly wysoko nad glowa.
W rewanzu Murinho odpuscil sobie tego typu podstepy i juz bylo zdecydowanie lepiej. Iwanski gral niezle, aczkolwiek niczym szczegolnym sie nie wyroznil; czyt.nie przesadzil o wyniku meczu w pojedynke, czego najwyrazniej spodziewalo sie po nim wielu obserwatorow. Ale czy gwiazdy Steauy - reprezentanci Rumunii, ktorzy rok wczesniej doszly do polfinalu p.UEFA i byli/sa wyceniane na wiele milionow euro, pokazali cos wiecej ? Moim zdaniem Iwanski w tym drugim meczu i tak gral lepiej od nich.