|
Na linii Cichy Kącik -> Reymonta (akurat miałem wątpliwą przyjemność iść tamtędy) trochę powiało, spadł deszcz i trochę gradu. Potoków i białych ulic nie było. Psychikę zniszczyło mi kilka osób chowających się przy takim wietrze... pod drzewa. Gratuluję...
|