Wyświetl pojedynczy post
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#92
Stary 23.06.2008, 15:48
Cytat:
Zagdzam się że koniecznie potrzebujemy skrzydłowego ale nie jednego tylko dwóch. Jak sprawa wygląda na prawym skrzydle wiedzą wszyscy - a w szczególności obrońcy OE (jeden zwód to za mało). Problem wg. mnie jest równiez na lewej stronie bo jeśli nie daj boże Zieniowi trafila by się kontuzja to na lewej pomocy zagra Piotrek Brożek co dla mnie jest katastrofą. Po cichu mam nadzieję że jeśli uda się ściągnąc do Wisły Gargułę to będzie on grał tak jak u Lenczyka czyli fałszywego skrzydłowego i problem z jednym skrzydłem wówczas będzie rozwiązany.
Odniose sie tylko do tego fragmentu, bo z reszta mniej wiecej sie zgadzam.
Moja ocena Piotra Brozka, nie rozni sie niczym od twojej. Przestalem sie juz jednak ludzic, ze ktos kiedys zastapi tego zawodnika lepszym egzemplarzem, bo to jest chyba niemozliwe.
Niedawno przeczytalem absurdalna koncepcje, rzekomo autorstwa Skorzy, jakoby nasz trener szykowal dla Piotra kolejna juz w karierze nowa pozycje boiskowa - tym razem prawa pomoc. Jesli to by mialo okazac sie prawda, to ja juz nie wiem o co tu chodzi. Byc moze trenerzy w Wisle, maja w kontraktach zapis, zgodnie z ktorym Piotr Brozek musi byc zawodnikiem meczowej osiemnastki, a najlepiej zeby gral w podst.skladzie.
Prawda o nim jak dla mnie jest taka, ze przez te wszystkie lata spedzone w Wisle, jedynie ostatniej rundy na lewej obronie, nie musi zaliczac do ogolnie mocno nieudanych wystepow, choc trzeba przy tym pamietac jaka role odegrala asekuracjia ze strony Clebera, Glowy czy innych kolegow z druzyny, a dodatkowo w meczach z silniejszym rywalem, Piotr czesto popelnial katastrofalne bledy (Lech, Zaglebie).
Skorza zdaje sie ufac temu zawodnikowi, a ja sie obawiam, ze przyjdzie mu za to zaplacic w nadchodzacym sezonie.

Co do Garguly, to tak jak pisalem - gosc mnie osobiscie mocno rozczarowal, az zaczalem sie zastanawiac, czy czasem nie jest z nim tak, ze wszystko co najlepsze, on juz pokazal w okresie, gdy doslownie caly Belchatow gral znakomicie. Okres, przez ktory Lukasz nie potrafi odnalesc formy i zaprezentowac czegosc sensownego na boisku, trwa juz dosc dlugo, a on sam nie jest juz specjalnie perspektywiczny. Niemniej nie zamierzam niczego przesadzac, bo moze rzeczywiscie zmiana otoczenia w jego przypadku, zmienilaby postac rzeczy diametralnie. Trudno powiedziec, dlatego nie bede spekulowal. Zobaczymy co zrobi Bednarz.
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 23.06.2008 o godz. 16:18.
Odpowiedz cytując