|
Niestety, ale tylko w tym kraju jest mozliwe cos takiego, ze druzyna wyjezdza na pol sezonu albo na caly sezon ze swojego miasta. Ale tak dzieje sie gdy system sparalizowany jest przez ludzi z mentalnoscia PRL-u, biurokracja, a partie i premier mysla o wyborach prezydenckich, slupkach sondazowych i wzajemnej walce, a nie o modernizacji panstwa.
Mysleniem ich kieruja ponadto cudowno patriotyczne cechy takie jak spogladanie w zupelnie nierealne obecnie projekty typui organizacja ME. Smiech i zal zarazem. Jesli nie odbiora tego turnieju Polsce, to skonczy sie on wielka kompromitacja. Kraj stoi, jest nieprzejezdny podczas jakiegolwiek weekendu czy swieta, zakopianka modernizowana jest od 5 lat, najdrobniejsze inwestycje wloka sie niemilosiernie.
Trudno sie jednak dziwic skoro jedynym kryterium w przetargu jest cena, a wykonawca z wladzami ma juz pozniej w dupie cala reszte spoleczenstwa. Oni wszak smigna na sygnale obok stojacych godzinami w korkach ludzi...
Jaki to ma zwiazek, a taki, ze podejrzewam podobny scenariusz wraz z trybuna Wisly... Jak przeczytalem, ze Wilczek mysli profilaktycznie o zabezpieczeniu gry Wisly poza Krakowem rowniez na jesieni 2009 to latwo stwierdzic co sie swieci. Znow klub wybierze najtanjszego wykonawce, znow zobaczymy "powalajace" tempo budowy i oddania do uzytku, a i po tym fakcie na wierzch wyplyna wady konstrukcji, ktorej otwarcie trzeba bedzie opoznic o kolejne 2-3 miesiace.
To neistety problem klasyczny dla Wisly i calej polskiej postmodernizacyjnej kultury, ktora nie potrafi odciac sie od korzeni socjalistycznego ustroju. Brak kompetencji, kreatywnosci, energii, woli dzialania, wziecia odpowiedzialnosci na swoje barki, calosciowego oddania sie sprawie... A przede wszystkim brak zainteresowania i funduszy ze strony tego, ktoremu zalezec powinno najwiecej Boguslawa Cupiala, ktory wlasnie ta swoja mentalnoscia, wszechobecna rezerwa do codziennych problemow klubu, brakiem zaitneresowania tak rozni sie od Ukrainskich i Rosyjskich magnatow pilki. Nie stan konta wbrew pozorom jest tu decydujacy.
Dlaczego nie zaczeto najwczesniej budowy trybuny C, wczesniej niz trybuny D lub E ? Dzieki temu teraz bylaby juz skonczona i problem gry w innym miescie nie istnialby.
Dlaczego klub nawet nie stara sie, nie spytal PZPN-u czy mozliwe byloby uzyskanie warunkowej licencji na pol sezonu/sezon na gre w OE ? Takie cuda jakie dzieja sie w procesie przyznawania tychze, sa ewenementem na skale europejskiej pilki. Widzew, Polonia Bytom, kilka klubow wczesniej, wszystkie one z jakimis problemami, dostawaly pozwolenie na gre w OE, czasem warunkowe. Tym bardziej Wisla, ktora jest klubem tak zasluzonym w historii polskiej pilki klubowej i reprezentacyjnej, ma konkretny powod wystepowania o taki wniosek, mialaby duze szanse aby spotkac sie z przychylnoscia zwiazku. Ale oni pewnie nawet sie nie postarali...
Dlaczego teraz nie robi sie wszystkiego co w mocy, aby jak najszybciej rozpisac przetarg wykonawcy nowej trybuny, aby dzialac jak najbszybciej sie da, wykorzystywac kazda chwile i dzien na pozytywne i pozyteczne decyzje. Dlaczego nie widac tej energii w dzialaniu, checi ? Tak by budowa zaczela sie jak najszybciej i dzieki temu jak najszybciej skonczyla.
Niestety wrazenie, jak w setkach innych sytuacji, ze mozna bylo takiego stanu rzeczy uniknac jest ogromne.
Chcialbym, ale nie potrafia wyobrazic sobie wielkiego klubu na skale swojego kraju, ktory na rok wyjezdza ze swojego miasta aby grac swoje mecze... WSTYD i ZENADA. Mysle, ze wszedzie poza Polska, ludzie robiliby wszystko, prezes, wlasciciel, aby uniknac takiej sytuacji. Stawaliby na glowie, lobbowaliby gdzie sie da, przerwocilby projekt budowy stadionu na 10 strone, kazali rozpisac nowy... Tak aby z szacunku dla klubu, miasta, kibicow nie dopuszczac do tak niesamowitej sytuacji.
Ale lata nas jeszcze czekaja zanim mentalnosc Polakow sie zmieni... Nowe pokolenia, moze pomoga powroty z emigracji, mlodzi ludzie z nowym spojrzeniem, wzorami zycia, funkcjonowania. Wtedy powoli ten beton, ta PRL-owska wyuczona bezradnosc, te szlachecko-chlopskie cechy polskiego spoleczenstwa jak pisal Kepinski, zacznie pekac. Inaczej nic sie nie zmieni. Rowniez w pilce. Prezesem zostanie G. Lato, przyjdzie nowy trener, za 2 lata druzyna nie wyjdzie z grupy MS, a za 2, 4 i 6 lat wszyscy beda zastanawiac sie co sie dzieje z polska pilka.
Ostatnio edytowane przez nesta : 23.06.2008 o godz. 12:27.
|