|
To co robi Michnik ma sens - jest zwyczajnym zwarciem szeregów.
Warszawka ponoć jest mocno zesrana. panuje grobowa atmosfera - "Solidarność", która chcąc nie chcąc ma twarz Wałęsy ale także jego oponentów w postaci Mazowieckigo czy Michnika jest MITEM.
Wałęsa jako główna postać jest MITEM. Całe to towarzycho trzyma się mocno w kupie i to decyduje o jej sile. Nadszarpnięcie mitu Wałęsy spowoduje, że powstaje wyrwa i nurt moze porywac kolejne osoby - po kolei.
To co robi Michnik jest ogłoszeniem stanu najwyższej gotowości bojowej. Zdaje sie zbliza sie niechybnie ostateczna gremialna bitwa.
PIS na podkarpaciu zmiotło resztę cyców - najlepsze jest to, że absolutnie nie podaje sieprocentowych wyników.
Cieszy również wynik Jurka - przy cyrku reprywatyzacyjnym jest szansa na powstanie prawdziwie prawicowego ugrupowania - może to jedyna szansa. A Jurek z takim poparciem może się pokusić o przywódctwo - i to jest akurat dla tego ugrupowania sprawa niezbyt dobra. Mimo wszystko czas działać
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43
|