Ja niestety znam kilka osób, które w Michniku dalej widzą swojego guru. Pewnie artykuł wytną i będą nosić w portfelu, a potem sprawdzać, czy aby przypadkiem nie czytają kogoś, kogo redaktor nie lubi.

Mechanizm wyznawców jest prosty, rano GW, potem TVN24 po pracy i już masz jasność kogo lubić a kogo nie, kompartia daje jasne drogowskazy.

A taki "inteligent" żyje w stanie ciągłej ekscytacji, wystarczy "Szkło kontaktowe" obejrzeć, do dzisiaj jadą po Kaczorach, jakby premier i rząd był ten sam od 2005 roku. Ziemkiewicz świetnie ten mechanizm przedstawił w "Michnikowszczyźnie" chociażby.
Zapomniałbym, doskonała riposta Rybińskiego w "Rzepie":
http://blog.rp.pl/rybinski/2008/06/2...choc-nie-umie/
i feieton Ziemkiewicza o artykule "GW" o historykach IPN badających sprawę Bolka.
http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2008/0...i-z-wyborczej/