|
Ja wcale nie chcę bronić Beenhakkera, bo zdaje sobie sprawę że mogło być lepiej i nie zgadzam sie z kilkoma rzeczami chodzi mi tylko o to że ta krytyka jest juz nie smaczna i wręcz frustrująca kiedy człowiek ogląda ćwierćfinały a Kołtoń tylko szuka pretekstu (bo Lindemann bo Beenhakker siedzi jak wstał to też zle albo że Borowski gra a Błaszcza nawet nie było...). Krytyka się należy owszem ale to co robia w Polsacie to już jest poprostu żałosne a przez to pozbawione sensu.
The Apostasy
|