|
Troche nie rozumiem tych przesmiewczych reakcji na fakt, ze Dziekanowski moze zostac nastepca Beenhakkera. Przeciez od poczatku gdy zatrudniano Holendra bylo wiadomo, ze jego asystentem zostanie mlody polski szkoleniowiec, ktory powinien po nim przejac schede. Chyba nie mysleliscie, ze chodzi o Kaczmarka ? O wyborze Dziekanowskiego nie zadecydowaly pzpn-wskie uklady tylko sam Beenhakker wiec jakies umiejetnosci musi miec. Jedzi na staze - to dobrze. A to, ze nie ma zadnego doswiadczenia ? Klinsmann czy gwiazda tego turnieju Bilic tez nie mieli gdy obejmowali kadry swoich krajow.
|