|
Niech ktoś, kto się zna, wystłumaczy mi fenomen Chorwacji.
Otóż,
Ostatnimi czasy europejscy mocarze wydają bajońskie sumy na zawodników NK Dinama Zagrzeb. Zarówno w tym, jak i w poprzednim letnim oknie, Chorwaci zarobili około 27milionów euro(54miliony w dwa lata)
Krótka refleksja. Czemu My, Polacy, też tak się nie szanujemy?
Chorwacja jest w podobnym punkcie, jeśli chodzi o występy w europejskich pucharach. Ktoś się jednak zacznie wyróżniać w reprezentacji i od razu krzyczą za niego ogromne sumy. W przypadku Modrica, sam zawodnik uparł się, że może kontynuuować karierę w Chorwacji.
Natomiast w Polsce wygląda to tak, że wszyscy siedzą na gorących krzesłach. Ludek przebojem wbija się na salony, a klub zamiast spoglądać w przyszłość, oczekuje w miarę przyzwoitych ofert.
Rok temu mieliśmy taką sytuację z Kubą Błaszczykowskim. Dopiero co zaczął robić furorę, a Pan Cupiał już rozglądał się za ewentualnym nabywcą. Ciekaw jestem ile Kuba by kosztował, gdyby poczekało się z transferem rok, dwa.
Obecnie jesteśmy świadkami głupoty ITI. Roger mógł stać się ikoną Legii, ale zostanie sprzedany za marne pieniądze. Jestem pewien, że gdyby Perreiro miał obywatelstwo np. czeskie, to cena za niego byłaby zdecydowanie wyższa. Czemu nikt nie wpadnie na podpisanie kontraktu z Rogerem, gwarantującego podbicie ceny?Obustronna korzyść jeszcze nikomu nie zaszkodziła.
Szanujmy się.
|