jedTS napisał(a):

|
W grach Turcji czy Rosji widac POMYSL i CHEC WALKI. U nas nie wiele widzialem poza walka z samym soba.
|
Wymieniłeś właśnie dwa elementy za które odpowiada trener. Zgadzam się w 100%, że obydwa leżały u nas i kwiczały. Zasługa w tym właśnie tego napinacza z Trynidadu.
Jeszcze taka uwaga. Byliśmy zdecydowanie najsłabiej grającą drużyną w obronie na Euro. W meczu z Niemcami z graczy odpowiadajacych za rozbijanie ataków przeciwnika grali Boruc-Golański-Bąk-Żewłakow-Wasilewski-Dudka-Lewandowski. Odpowiednio Celtic Glasgow-Steaua Bukareszt-Austria Wiedeń-Olimpiakos Pireus-Anderlecht Bruksela-Szachtar Donieck-Wisła (podobno ma propozycje z niezłych klubów Serie A). Patrząc na powyższe widać, że teza o tym, że nasi piłkarze grają w beznadziejnych klubach i to zwykle na ławie, nie za bardzo się sprawdza, bo zdecydowana większość gra w przyzwoitych klubach grajacych regularnie w LM, a co więcej są tam podstawowymi zawodnikami. Pytanie. Czy z takich zawodników nie dało się zmontować co najmniej przyzwoitej obrony? Nie wymagam żebyśmy grali jak Rosjanie czy Holendrzy w ataku. Jednak bronić to chyba można nauczyć takich piłkarzy. A może to jednak wina PZPN i łobuzów na stadionach?