harthausen napisał(a):

|
co by tu nie gadać, los tego klubu z Salzburga jest pewnym dzwonkiem ostrzegawczym, że różnie sobie niektórzy sponsorzy/właściciele wyobrazają prowadzenie klubu piłkarskiego.
|
Coś takiego możliwe jest tylko w kraju bez silnych tradycji kibicowskich...
Wyobrażasz sobie, co by sie działo gdyby ktoś chciał zmienić nazwę Wisły na Coca-Cola Kraków? Nawet pikniki by powariowały... Na każdym meczu byłby walkower...
To samo jest w innych krajach, w Hiszpanii były protesty gdy Barcelona chciała umieścić reklamę na koszulkach, w Anglii protestowano (bezskutecznie..) gdy Amerykanie przejmowali klub... Ale zmiana nazwy, barw? To by nie przeszło.
Cytat:
Przez długi czas u nas sprawa była prosta. Bogaci wchodzili w kluby korzystając przy tym z jakichś tam zapisów w ustawie o finansowaniu sportu, które można było streścić w jednym zdaniu:
"wy sobie pierzecie w naszym klubie wasz brudny szmal, ale za ten luksus musicie nam zdrowo zapłacić, ma być wszystko jak my chcemy, wy macie prawo dawać na to pieniążki i nie szemrać".
No i ludziska (władze klubów, kibice, samorządy) się do tego przyzwyczaili i uwierzyli, że zawsze tak będzie.
Ale czasy niestety się zmieniły, teraz ten kto daje geld też chce mieć coś do gadania, a taki Drzymała to by sobie tak jak BC czy Walter porządził , inaczej pieniędzy nie da.
No i jakoś się trzeba do nowych czasów przyzwyczaić i może choć częściowo przestawić
|
Hę? Kiedy to było tak, że właściciel klubu nie miał nic do gadania?
Ptak nie miał? Boniek? "ten z Korony" ten z Lecha? Drzymała, Cupiał, Walter?
Przecież nie o to w tym chodzi. Nikt się nie boi rządów Drzymały, ludzie boją sie zamieszania i przekrętów z fuzjami/licencjami... Gdyby Groclin chciał normalnie zainwestować w Pogoń, pewnie wszyscy by się cieszyli...
Heban napisał(a):

|
Te słowa Iwańskiego, nieświadomie obrazują krzywy obraz medialności klubów w Polsce i medialną promocję Legii na silę, z przywoływaniem komunistycznych jej sukcesów, gdy armia i PZPN, stali za Legią murem, podczas gdy bez tego wsparcia armii, mimo dalszego wsparcia PZPN, obecna propaganda medialna, wydaje się być jaskrawym nadużyciem faktów i rzeczywistosci.
|
Jezus Maria ludzie, wy tak na serio?
Co miał powiedzieć po przejściu do Legii? Że się cieszy, że przyszedł do drugiego klubu w Polsce, posiadajacyh prawie najlepszych kibiców, gdzie presja jest prawie największa? Wiadomo, że każdy komplementuje nowy klub ile może, nie doszukujcie się tu jakiś chorych teorii...
Wojtas napisał(a):

jakie to załosne,zreszta jego wielokrotne zachowania i symulacje boiskowe pokazuja ze udawac i klamac potrafi w kazdej zyciowej sytuacjii
|
gdyby przyszedł do Wisły i mówił to samo (o Wiśle

) to też uważałbyś to za żałosne?