co by tu nie gadać, los tego klubu z Salzburga jest pewnym dzwonkiem ostrzegawczym, że różnie sobie niektórzy sponsorzy/właściciele wyobrazają prowadzenie klubu piłkarskiego.
Przez długi czas u nas sprawa była prosta. Bogaci wchodzili w kluby korzystając przy tym z jakichś tam zapisów w ustawie o finansowaniu sportu, które można było streścić w jednym zdaniu:
"wy sobie pierzecie w naszym klubie wasz brudny szmal, ale za ten luksus musicie nam zdrowo zapłacić, ma być wszystko jak my chcemy, wy macie prawo dawać na to pieniążki i nie szemrać".
No i ludziska (władze klubów, kibice, samorządy) się do tego przyzwyczaili i uwierzyli, że zawsze tak będzie.
Ale czasy niestety się zmieniły, teraz ten kto daje geld też chce mieć coś do gadania, a taki Drzymała to by sobie tak jak BC czy Walter porządził , inaczej pieniędzy nie da.
No i jakoś się trzeba do nowych czasów przyzwyczaić i może choć częściowo przestawić
