Taaaaa, można też pójść inną drogą na przykład, jak w Austrii, jest sobie Austra Salzburg.
Jest sobie klub założony w 1933, nagle dobry brat sponsor, wielki koncern Red Bull chce wejść do tego klubu, wielkie pieniądzę, piłkarze, wzrost infrastruktury, nowe cele, wszystko wydaje się piękne... ale zaraz zaraz...
Po przejęciu klubu przez koncern
Red Bull, klub zmienił nazwę, zarząd, a także pracowników. Zadeklarowano wówczas, że "to jest nowy klub bez historii". W klubie pozbyto się także fioletowego koloru, który cechował poprzednio klub z Salzburga. Zmieniono także klubowe logo, w którym widnieje logo Red Bulla. Kolor fioletowy zmieniono na barwy czerwono-białe (także barwy koncernu). Takie całkowite przebranżowienie klubu nie było pierwszym i jedynym w historii sportu i koncernu Red Bull.
Żeby nie było starań i chęci:
Kibice klubu nie byli zadowoleni z takiej sytuacji i starali się oponować zmianom wprowadzanym przez sponsora salzburskiego klubu by zachować klubową tradycję pielęgnowaną od lat. Także kilka fanklubów w całej Europie stały się przeciwnikami takiej polityki marketingowej oraz nadchodzącej komercjalizacji w piłce nożnej.
Jednak po 5 miesiącach protestów fanów klubu a także rozmów pomiędzy nimi a zarządem klubu, nie osiągnięto żadnego kompromisu.
15 września 2005, "fioletowi" fani oficjalnie oświadczyli o fiasku ich starań i prób.
W lipcu
2006 "Fioletowo-Biali" zarejestrowali oficjalnie nazwę "SV Austria Salzburg" a także stare logo klubu. Przejęli oni także sekcję piłki nożnej przy Policyjnym Klubie Sportowym z Salzburga i tak stworzony klub rozgrywa wówczas mecze w 1. lidze okręgu Salzburga.
mało takich przypadków? mało przypadków, gdzie ambicję właściciela, kłócą się historią i tradycją klubu? baa... niszczą ją...