Na wczasach (wróciłem pięć godzin temu) miałem straszny sen: największym rozczarowaniem sezonu OE okazał się grający w Legii Javier Saviola (bo strzelił chyba z 10 bramek )
Jak wracałem dziś letadlem to przelatując nad Krakowem zrwóciłem uwagę na małą, owalną łączkę... no cóż bidna ta Cracovia.
Wybaczcie OT
i jeszcze jedno: oglądać mecz Czechy-Turcja wśród płaczących knedliczków... bezcenne
