flamengista napisał(a):

Tak, Kokoszka jako Wiślak jest skończony. Pozostaje mieć nadzieję, że racja jest po stronie klubu i uda się jednak wyciągnąć za niego większe pieniądze.
BTW: Kokos jest głupi i nie wie, co robi. Nie ma wyrobionej marki, nie ma na razie pieniędzy - więc skąd ma wziąć kasę na wykupienie swojego kontraktu, ekwiwalent za szkolenie i fakt bycia reprezentantem? To minimum kilkaset tysięcy złotych! Przypominam, że formalnie to piłkarz wykupuje swój kontrakt. Nawet jeśli się dogadał wstępnie z jakimś klubem, to nie ma nic na papierze. Nie dostanie od nich pieniędzy, póki nie podpisze z nimi kontraktu. A nie podpisze, skoro formalnie nie jest jeszcze wolnym pracownikiem.
|
Przecież jeśli Kokoszka przychodzi z kartą na ręce, to od razu dostaje na starcie za sam podpis kilkaset tysięcy... Opłaca sie to więc i Kokoszce i klubowi który go pozyska...
I jak najbardziej można spisać taką umowę, że jeśli Kokos wykupi sie, wtedy klub x płaci mu tyle i tyle... Także nie szalej znowu z "niewolnictwem"...