|
Ale pieprzycie - jasne że chciało by się żeby wszyscy chcieli grać u nas nawet za darmo, ale Kokoszka jak widać przedkłada nad to kwestię pieniężną. Będąc reprezentantem kraju, jadąc na Euro , jest tylko rezerwowym w klubie a jego zarobki ą prawie że juniorskie. Więc widząc szanse na zwiększenie zarobków i zmiane otoczenia, wykorzystał to co podsuoł mu jego manager. Nie ma w tym nic dziwnego. Piłkarz to pracownik, i jak większość pracowników, nie pracuje z miłości do pracodawcy tylko za $$. Z tym że wydaje mi się że teraz kiedy nie udało mu się uciec kuchennymi drzwiami, nie odbije się to na jego grze, i będzie dalej zapieprzał bo to taki typ zawodnika. Nie ma co się na siebie wzajemnie obrażać, tylko dać mu karę dyscyplinarną, a jak okaże skruche częściej wstawiać do składu by się rozwijał. Za rok albo sie go sprzeda za duże pieniadze albo przedłuży kontrakt ot co.
|