sambo napisał(a):

czy jak nie kupie dziecku nic, zeby mu potem nic nie odebrac to bedzie dobrze?
chyba też nie. Myślę, że już kazdy rozumie teraz Cejrowskiego.
Nie mam jednak atpliwości, że donoszenie na swoich rodziców to raczej specjalnośc niezbyt zbratanych rodzin, jednak nawet w idealnej rodzinie konfilikty są i jak podburzony nastolatek 'przykozaczy' to moze spędzic resztę dzieciństwa u pary zastępczej Biedroń&jacyków
