Zawsze to można zrobić z klasą. Pojsc do przesa, powiedziec jaka jest sprawa. Jesli by zagrozil naglym odejsciem, sprzedali by go za wieksza kase. Ale tej wiadomosci tez nie ma co kometowac, zwykle plotki, za duzo niewiadomych. Poczekajmy, zeby sie nie przejechac. Nie latwo potem przeprosic za oszczerstwa :]