Wyświetl pojedynczy post
eye63
Senior Member
 
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#205
Stary 18.06.2008, 09:33
Maciuś napisał(a):Wyświetl post
Uwazam ze potrzebujemy teraz trenera na 4 lata az do Euro 2012 ktory spokojnie przygotuje druzyne na ten turniej.Nie wiem, moze trzeba zaplacic dwa razy wiecej i sprowadzic jakiegos lepszego fachmena niz Leo i miec nadzieje ze juz gorzej byc nie moze.
To za przeproszeniem nam g... da, choćbyśmy zatrudnili Hiddinka czy Mourinho. Problemem są bazy treningowe, szkolenie, aby było więcej piłkarzy, którzy mogą grać na dobrym poziomie oraz mentalność samych zawodników.
Słuszną kwestię przywołał Leo - co on ma zrobić z piłkarzami, którzy nie nadają się do grania co 4 dni, a takich mieliśmy w kadrze mnóstwo. Co on ma zrobić z piłkarzami, którzy w klubie nie przygotowali się właściwie, bo nie grali - Krzynówek, Matusiak, wreszcie co ma zrobić z piłkarzami bez formy - Łobodziński po pierwszym meczu, Golański, Lewandowski w ostatnim, Żewłakow choć grał dobrze, też był daleko od swojej mocnej dyspozycji. Wiadomo, że można znaleźć kilka odpowiedzi, ale pytanie czy one naprawdę zmieniłyby grę reprezentacji na tyle, aby awansowała wyżej? Moim zdaniem nie. Po prostu dobiliśmy do poziomu, po którym jest szklana szyba i jeśli wszystkie tryby nie będą działać (a tak zdarzyło się tylko w meczu z Portugalią w Polsce) to nie mamy jak się przebić wyżej.
Flamaster napisał(a):Wyświetl post
Mam do niego żal o to, że ostatnimi czasy zapomniał, że nie jest w Holandii, a w Polsce. Chodzi mi konkretnie o powołania do kadry, w których to wielki Leo postanowił powołać sobie skład według własnej, autorskiej koncepcji. Najzwyczajniej w świecie olał wyróżniającego się skrzydłowego ligi francuskiej i doświadczonego strzelca z bundesligi. Zapomniał również wziąć króla strzelców rodzimych rozgrywek, który w odróżenieniu do reszty napastników, był w życiowej formie. Nie zapomniał jednak o siódmym defensywnym pomocniku, mającym problemy z grą w średniaku pomarańczy. Takich przykładów jest jeszcze wiele.
Akurat żal z tych wymienionych przez Ciebie zawodników - można mieć tylko i wyłącznie o Brożka, ale też nie wiem czy nie prześwieca przez nas jakaś dziwna nadzieja, że byłby w stanie pokazać to co w Wiśle, a nie skończyć jak np. Smolarek w pierwszych dwóch meczach.
Jeleń w tym sezonie był co chwilę kontuzjowany, grał ogony, na pewno nie był w formie pozwalającej go brać na mistrzostwa. Wichniarek, średni napastnik, szczerze to pomysł z Saganowskim, którego uznawałem za mega cieniasa w sparingach, całkiem nieźle wypalił i wątpię, żeby Wichniarek pokazał coś więcej. Pazdan to melodia przyszłości i tyle, pojechał, bo nie miał kto jechać - kogo jeszcze można z defensywnych pomocników wziąć do reprezentacji - Świerczewskiego?
Jedynym poważnym błędęm, no może nie jedynym, ale o tym powiem - było branie pod uwagę Radosława Matusiaka w kontekście Euro. Ja rozumiem, że wyszedł mu mecz z USA, ale wystarczyło oglądąć tę OE, żeby stwierdzić, że gość będzie się zabijał o własne nogi i skoro przez pół roku w Wiśle nie był w stanie wywalczyć sobie pewnego miejsca, to jak on może pomóc reprezentacji. Zajmował tylko miejsce w sparingach, przez co drużyna zgrywała się z kolesiem, który na mistrzostwa nie pojechał.
Odpowiedz cytując