Gabri napisał(a):

No i właśnie za takie wypowiedzi Leo powinien już dać sobie spokój z trenowaniem naszej repry. Święte przekonanie o słuszności jego absurdalnych wyborów w selekcji (brak żadnego z najlepszych grajków OE), które doprowadziły do tego, że nie ma kto grać, gdy liderzy zawodzą, zła taktyka i zgranie zespołu, o przygotowaniu mentalnym nie wspominając. On niestety tego nie dostrzega więc ciężko mieć nadzieję, że tych samych błędów uniknie w przyszłości.
I jeszcze pitolenie, że z polskimi grajkami więcej osiągnąć się na tym Euro nie dało. Najgorsze, że jeszcze po tych słowach naprawdę ktoś uwierzy, że na obecnym poziomie naszej piłki porażka z drugą drużyną Chorwacji, czy remis z Austrią, ulokowaną ponad 60 miejsc niżej od nas w rankingu FIFA, jest szczytem naszych możliwości. Nie trzeba mieć w składzie Van Nisterlooy'a czy Torresa by osiągnąć lepsze wyniki niż jeden przyzwoity mecz z Niemcami. Żenua.
|
Strzelasz prosto w płot. Jednym brakiem - może rzeczywiście była postać Brożka, ale nikt więcej. A Brożek tylko dlatego, że nie mamy napastników. Grać miał kto - Smolarek, Krzynówek, Lewandowski, Żewłakow - jedni wypadli gorzej, drudzy lepiej, jednak nie ulega wątpliwości, że Polska to zespół, który musi wspiąć się na wyżyny, żeby wygrać z najlepszymi, a jeśli jest w średniej formie, to po prostu nie ma czego szukać. Gdy liderzy zawodzą, to nie ma piłkarzy, którzy mogliby ich zastąpić, to jest właśnie brak porządnych szkół piłkarskich itd. To pitolenie o Chorwacji B - za idiotą Kołtoniem, gość sam na początku mówi, że to wcale nie drugi zespół, że to 23 równorzędnych piłkarzy, po czym, na koniec pieprzy jaki to wstyd przegrać z Chorwacją B. Widać było kto grał w tej chorwackiej kadrze, młode talenty, które już pukają do lepszych drużyn europejskich, w ataku jest Petrić, który pogrążył Anglików, o jakiej reprezentacji B tutaj mowa. To jest właśnie przykładna kadra, teoretycznie: 9 Chorwatów kontuzjowanych, w ich miejsce wchodzą zmiennicy i poziom gry drużyny niewiele traci. My tylu piłkarzy nie mamy i jesteśmy uzależnieni od formy m.in. Krzynówka, Smolarka, Błaszczykowskiego i Lewandowskiego.
W dodatku, jestem zdania, że jeśli gralibyśmy o ten sam cel - tzn. mecz o wszystko, w dodatku jeszcze trzeba liczyć na przegraną Niemców - to z "pierwszą" drużyną Chorwacji moglibyśmy powalczyć. Brak Polakom psychologa, bo mecz z Austrią był nasz, pełna kontrola... po 30 minutach, w których kupa w majtach przeszkadzała w bieganiu.
Co do rankingu FIFA - z Austriakami męczyli się i Chorwaci, i Niemcy, ciekawe co by było, gdyby im wyciągnięto w 90. karnego.
Co do możliwości polskiej piłki, to ciesz się, że miałeś okazję pierwszy raz w historii oglądać polską drużynę na ME. Awansowaliśmy do grona 14-15 najlepszych drużyn w Europie, a to, że jesteśmy 15 drużyną to chyba nie taka ujma nie?